Portal dla rodziców Reklama na www.wielk... Ciąża Poród Rodzice Dzieci Rodzina Malowanie Rozwój Zajęcia Dieta English Zrób to sam Czas wolny święta Książki Pomagam Dziecko Pomoc Konkursy Zabawa Finanse Niemowlak News Pasaż Sport Pielęgnacja Po porodzie Psychologia Tata Noworodek Zakupy Stomatologia Zdrowie Podróże Nauka Adopcja Miłość Redakcja dzieci Niepełnosprawność Logopedia Depresja Bliźnięta Warsztaty Moda Zabawki Rowerki Spektakle dla dzieci świat Filmy dla rodziny Weekend Piosenki Chrzest Karmienie piersią Mama Targi Marzenia Gry Książka Pokój dziecka Wakacje 2010 Wymiana ubranek Ekologiczne Bezpiecznie Fotelik rowerowy Chusty Kultura i sztuka Kino Konkurs Badania Zwiedzanie Szkoła Wasztaty Empatia Przedszkole Misje Niania Karaoke Teatr Wakacje Ferie Komunikacja Aborcja Pogotowia rodzinne Półkolonie
Autor: BARBARA KONIAREK 05 stycznia 2010
Jak wyglądało życie codzienne rodzin kilka pokoleń przed nami? Na to pytanie udało mi się znaleźć przynajmniej część odpowiedzi, gdy w słoneczne, niedzielne popołudnie zanurzyłam się w tajemnicach ukrytych na strychu.
Zakurzone kartony, skrzynki, rowerki, lusterka, bibeloty i zapach przeszłości. To dziś skarby, które „dotykają” rodzinnych korzeni. W metalowej, rzeźbionej szkatułce leżały, związane aksamitną wstążką, fotografie. Czarno - białe postaci zerkały na mnie tajemniczo. Piękne suknie, koronki, gromadki dzieci. Starałam się rozpoznać pośród nich członków mojej rodziny.
Niektórzy z nich dziś starsi o kilkadziesiąt lat cieszą się dobrym zdrowiem. Niektórzy odeszli na zawsze... Uśmiechnęłam się z rozrzewnieniem i powędrowałam myślami w przeszłość.
Historycy wychowania nieustannie prowadzą badania dotyczące życia dzieci w dawniejszych czasach. Analizują je od czasu narodzin, skupiają się na ubiorze, pożywieniu, zabawach, opiece i wielu innych aspektach. Okazuje się, że w bardziej odległych czasach, podobnie jak dziś, tryb życia rodzin różnił się w zależności od miejsca zamieszkania i sytuacji materialnej rodziców.
Trudno uwierzyć, że jeszcze wiek temu wierzono bardzo intensywnie w złe moce demonów, czarownic, skrzatów. Po narodzeniu dziecka chroniono je przed światem zewnętrznym, żeby zapobiec porwaniu lub podmianie przez rozmaite stwory. Większa liczba potomków była między innymi gwarantem dodatkowej siły roboczej i zapewnieniem trwałości rodu. Wiele dzieci niestety umierało już w wieku niemowlęcym. W środowiskach magnackich dla noworodków szukano zdrowych, które karmiły maleństwo piersią.
Także później maluchami z wyższych sfer zajmowały się piastunki. Czasami oddawano je pod opiekę babkom ze strony ojca bądź matki. Do opieki nad najmłodszymi inteligencja zatrudniała opiekunki lub guwernantki, które na stałe zamieszkiwały w ich domach. Dzień wychowanków upływał na zabawie, nauce i spotkaniach z rodzicami, przyjaciółmi etc.
Matki zazwyczaj nie zajmowały się dziećmi. Ich obowiązki sprowadzały się do kontrolowania, czy dziecko ma czyste ręce, paznokcie i ubranie. Rozkład zajęć był z góry zaplanowany i bardzo sumiennie go przestrzegano. Nauczycielki przekazywały dzieciom wiedzę z rozmaitych przedmiotów – rachunków, historii, botaniki, języków obcych. Dzięki dostępowi do dzieł literackich dzieci z bardziej zamożnych rodzin tworzyły nawet własne wiersze, czy opowiadania. Wraz z nauczycielkami przygotowywały też programy artystyczne, teatrzyki, a następnie deklamowały, śpiewały i grały na instrumentach podczas uroczystości rodzinnych.
Chłopcy i dziewczęta swój wolny czas spędzali na grach i zabawach. Na wakacje młodzi ziemianie byli wysyłani do krewnych lub znajomych.
Na terenach wiejskich podstawową wartością była ziemia – dawała byt i bezpieczeństwo. Dlatego większość obowiązków całej rodziny skupiała się wokół niej. Tryb życia rodziny uprawiającej rolę narzucany był przez rytm natury i pór roku. Dzieci rozpoczynały pracę już w wieku czterech, pięciu lat. Pasły gęsi, krowy, zbierały jagody, grzyby oraz chrust na opał. Pomagały pilnować rodzeństwa. Wiosną dzieci pomagały rodzicom w ogrodzie – wyrywały chwasty. Latem towarzyszyły przy pracach na polu jak na przykład stawianie snopów czy zbieranie zboża.
Posiłki nie były zbyt urozmaicone, ale treściwe, gotowane na bazie produktów dostarczanych przez gospodarstwo. Pod koniec dnia po ciężkiej pracy każdy przy stole pałaszował z apetytem kaszę gryczaną, kluski z kapustą. Ze słodyczy można było posmakować owoce lub prażony na piecu cukier.
Często rodzice wykonywali sami proste zabawki jak na przykład lalki ze słomy lub kieliszki z marchwi. Dzieci strugały sobie fujarki, budowały zamki z gliny, czy też wykopywały tunele. Brak gotowych części rozwijał ich pomysłowość i wyobraźnię.
Jeszcze dwa wieki temu świat medycyny nie był zbytnio rozwinięty, a choroby nękały osoby w każdym wieku również małe dzieci. Przemarznięcia powodowały ciężkie grypy, zapalenia płuc. Brak dbałości o higienę prowadził do biegunek i zatruć pokarmowych, szczególnie latem. Ludzie bardzo nieufnie odnosili się do leków. Kierowali się bardzo często zasadą, mówiącą, że jeśli choroba sama przyszła, to i sama musi odejść.
Najbardziej wierzono w naturalną moc przyrody i jej wieczne odradzanie się. Dlatego ogromną popularnością cieszyły się rozmaite gatunki roślin. Około stu pięćdziesięciu z nich przetwarzano na rozmaite sposoby. Pito wywary z majeranku, który działał wykrztuśnie. Na reumatyzm najlepsze było biczowanie pokrzywą, a odciski nacierano ząbkami czosnku. Sympatią darzono te zioła, które zachowywały wieczną zieleń liści, na przykład rozmaryn, rutę. Kojarzone z ideą nieśmiertelności i wiecznego odradzania się znajdowały miejsce w domowej apteczce niemal każdej gospodyni.
Z pokolenia na pokolenie przekazywane są nam wartości, tradycje, zabawy, rymowanki, żarty. Nasze pochodzenie mamy zresztą zakodowane w genach. Odkrywanie tajemnic przeszłości i naszych przodkach, którzy odeszli jest ważne, gdyż to przecież jednocześnie dbałość o swoje własne korzenie.
W artykule wykorzystano informacje zawarte w książkach: „Dziecko w rodzinie i społeczeństwie”, K. Jakubiak i W. Jamrożak oraz „Dziecko w dawnej Polsce”, D. Żołądź – Strzelczyk.
Pracownia artystyczna Mali Twórcy została stworzona z myślą o dzieciach, które poprzez nieskrępowane działania artystyczne mogą realizować własne pomysły.
Warsztaty ceramiczne – warsztaty ukierunkowane są na swobodny rozwój dziecięcej kreatywności oraz sprzężenie zwrotne w postaci prac będących niezmodyfikowanym efektem pracy dzieci. Program warsztatów łączy rozwój manualny dzieci z edukacją w zakresie historii sztuki, historii Krakowa i Małopolski oraz rozwojem ich zmysłu estetycznego.
W pracowni dzieci dowiedzą się skąd się bierze glina, jak tworzyć w glinie, jak szkliwić i malować swoje prace. Dzieci będą miały okazje poznać także inne techniki artystyczne, miedzy innymi grafikę, malarstwo, sztukę papieru. Naszą pracownię będą odwiedzać ciekawi goście zajmujący się sztuką.
Pracownia zlokalizowana jest w centrum Krakowa, przy ulicy Kopernika 9, w budynku „wikarówki” Kościoła Św. Mikołaja.
Bumble-bee.pl zajmuje się sprzedażą unikalnych zabawek wykonanych z drewna. Inną naszą propozycja jest szeroka gama zabawek ogrodowych.
Pracownia SztukaPuka to miejsce pełne twórczych pomysłów dla dzieci i dorosłych. Podczas warsztatów uczymy się: filcowania, malowania, rzeźbienia, lepienia z gliny, tworzenia batikowych obrazów, wykonywania biżuterii, malowania na jedwabiu i wielu innych oryginalnych rękodzieł.
Zapraszamy również dzieci i rodziców do spędzenia twórczego czasu w soboty w naszej Pracowni!
Organizujemy urodzinki i inne imprezy okolicznościowe dla dzieci oparte na warsztatach w różnych tematach i pracy z różnorodnymi materiałami, do tego w przyjaznej, wręcz domowej atmosferze.
Pracownia jest także organizatorem zajęć artystyczno-edukacyjnych dla grup szkolnych i przedszkolnych.
Wartości pedagogiczne:
Zabawa polega na tym, aby przedmuchać piłkę przez tor przeszkód i dojść do celu.
Gra może być prowadzona indywidualnie lub przez dwie osoby.
Wartości pedagogiczne:
Dmuchajka ułatwia i uatrakcyjnia proces usprawniania aparatu oddechowego, artykulacyjnego i fonacyjnego.

Jeden z najlepszych poradników dla dziadków, z którego dowiemy się jak można mądrze wykorzystać swoje doświadczenia.